sobota, 16 czerwca 2018

Ciekawe sposoby na stres


Stres, stresik, stresunio … kto go nie zna? Towarzyszy on ludziom od najdawniejszych lat. Nigdy nie uwierzę, że Kopernik nie obawiał się uznania za heretyka, gdy ogłosił swoją teorię heliocentryczną, albo, że Martin Luther King bez cienia stresu wyszedł i wygłosił znane przemówienie „I Have a Dream”. Udało im się jednak przezwyciężyć te wewnętrzne obawy. Jak tego dokonali? No cóż… dziś już ich nie zapytamy, ale możemy sami próbować, choć minimalnie go wyeliminować.


Słyszeliście, że najlepsze pomysły rodzą się przypadkiem? Tak właśnie powstał pomysł na ten post. Sama jestem osobą, która czasem jest wręcz zbudowana ze stresu. Ciężko mi jest podejść do niektórych sytuacji na luzie, dlatego w tym cudownym okresie, jakim jest sesja, postanowiłam poszukać sposobów na ten problem. Znalazłam kilka fajnych i całkiem logicznych rozwiązać, więc chcę się nimi dzisiaj z Wami podzielić.

Pierwszy sposób jest najciekawszy. Wiadomo, że kiedy się stresujemy, nasz organizm wydziela sporą ilość kortyzolu, czyli hormonu stresu, a dodatkowo wzrasta nam ciśnienie. Co zrobić, aby uregulować nasz wariujący organizm? Należy zjeść pomarańczę, kiwi, surową paprykę, brokuły, truskawki lub wypić sok z dzikiej róży. No, ale dlaczego? Najem się i będzie mi lepiej? Otóż nie (chociaż jak kto woli). Te i wiele innych produktów zawiera w sobie witaminę C odpowiedzialną za obniżenie ciśnienia i poziomu kortyzolu. Zdziwieni? Oczywiście regularna praktyka będzie bardziej skuteczna.


Znacie powiedzenie „muszę się z tym przespać”? Ten, kto to wymyślił, na pewno umiał radzić sobie ze stresem. Sen to jeden z najlepszych sposobów na odprężenie i rozluźnienie. Nasz organizm podczas snu się regeneruje i redukuje się napięcie naszego ciała. Ciężko byłoby udać się na drzemkę podczas egzaminu czy w pracy, ale pod koniec męczącego dnia jest to bardzo wskazane.


Zmęcz się człowieku! Wysiłek fizyczny nawet krótkotrwały ma takie samo działanie na organizm jak leki przeciwdepresyjne. Podczas uprawiania sportu zapominamy o doczesnych problemach i skupiamy się na ćwiczeniach. Jeśli chcemy pozbywać się stresu z naszego życia, ważne jest, abyśmy nie uczestniczyli w sportach wymagających ciągłej i bezwzględnej rywalizacji, bo to będzie jedynie nas nakręcać. Ponadto, gdy zamieniamy się w żabę na basenie lub podnosimy ciężary jak Pudzian, w środku nas wydzielają się hormony szczęścia. No i jak tu się wtedy przejmować, jeśli mamy w sobie tyle endorfin?


„Do serca przytul psa. Weź na kolana kota”. Zwierzaki to moim zdaniem najlepszy środek antystresowy. Przykładowo, gdy mamy napięty dzień i nie umiemy nawet na chwilę się zrelaksować i wtedy podchodzi do nas futrzak i, żebyśmy z nim pograli. On nie rozumie, że masz stres, musisz się pobawić. Dla ludzi kochających zwierzęta tak jak ja, widok tych proszących oczu jest najlepszym rozweselaczem na świecie, a stres odlatuje jak napełniony helem balonik.


Ostatnia metoda jest dość niekonwencjonalna. Wyobraź sobie swoją stresogenną sytuację, a potem jej najgorsze możliwe rozwiązanie. Określenie tego może wydawać się pozornie proste, ale takie nie jest. Jeśli jednak uda Ci się to wyobrazić to po prostu zaakceptuj to. Według Briana Tracy’ego, autora książki, akceptacja najgorszego scenariusza ma uspokoić nasze obawy, bo będziemy wiedzieli, co nas czeka już w ostateczności.



A Wy macie jakieś inne sposoby na tego drania, jakim jest stres? Chętnie przygarnę nowe pomysły i zastosuję je w swoim życiu. Piszcie!



Źródła:
„Maksimum osiągnięć” Brian Tracy
stres.jaksobieradzić.pl
pixabay

1 komentarz:

  1. Wysiłek fizyczny to najlepszy środek antystresowy, przynajmniej dla mnie 😀

    OdpowiedzUsuń